wtorek, 26 stycznia 2016

Smaki Swiata - Japonia.



Hej, hej :)
        Przy okazji wczorajszego posta (TUTAJ) obiecalam Wam cos totalnie nowego na dzisiaj :)
Jak wiecie moj blog jest taki bardzo stricte, jezeli chodzi o tematyke - wszystko kreci sie w okolo  zdrowego odzywiania i cwiczen.
 Staram sie przekazac Wam jak najwiecej wiedzy, abyscie mogli/ mogly zmienic cos w swoim zyciu na lepsze, dowiedzialy sie jak poprawnie cwiczyc czy jak ulozyc sobie zdrowa, zbilansowana diete.
Przed napiseniem kazdego nowego posta, dokladnie zglebiam temat, przegladajac badania na ten temat oraz wertujac tony ksiazek i czasopism. Zalezy mi na tym, aby przekazac Wam jak najlepsza wiedze :)
    W dzisiejszym poscie natomiast chcialabym odrobinke odbiec od takiego stricte healthy tematu i zaprezentowac Wam kilka przepisow kuchni bardzo mi bliskiej - kuchni japonskiej.

    Nie wiem czy uwierzcie, ale kiedy mam czas i nie mam absolutnie nic do zrobienia, lubie wlaczyc sobie telewizor i odpalic kanal NHK Japan - japonska telewizje z siedziba w Tokio, nadawana w jezyku angielskim. Jest to dla mnie o tyle ciekawe, ze od dziecka zakochana jestem w kulturze Japonii, architekturze, sztuce. Uwielbiam ogladac anime (moje ulubione anime to ''Dragon ball'', a z dziecinstwa zdecydowanie tez ''Sailor Moon''), czytac mange, rysowac w takim stylu,  a w swoim zyciu mialam epizody z trenowaniem japonskich sztuk walki : aikido oraz kendo (kendo kocham mocno i jeszcze do niego wroce!), po japonsku znam tez kilkanascie zwrotow.
Jako ciekawostke dodam ze bez trudu odrozniam jezyk japonski od chinskiego czy koreanskiego.
    Nie moglo byc tez inaczej z kuchnia. Pokochalam japonskie smaki za ich prostote i jednoczesnie wyrafinowany smak, styl w jakim sa podane oraz dzieki temu, ze bogata jest w owoce morza i ryby.
Kuchnia japonska uwazana jest za bardzo zdrowa, spojrzcie jak dlugo zyja Japonczycy!

  Chcialabym zaprezentowac Wam dzisiaj kilka przepisow na taki japonski obiad i deser, i pokazac Wam, ze Japonia to nie jest tylko sushi, ale caly wachlarz innych potraw od zup po desery!
Produkty nie naleza do tanich, ale sprzedawane sa paczkami i taka paczuszka starcza na kilka razy. Produkty stricte japonskie/ chinskie oraz tajskie kupicie w internecie oraz czesciowo w delikatesach dzieki takim producentom jak chociazby Tao Tao.

    Zaczynajmy!

TRADYCYJNA ZUPA MISO

Skladniki (4 porcje):
  • 720 ml bulionu dashi
  • 2-3 lyzki stolowe pasty miso
  • 150 g tofu
  • 10 g suszonego wakame (typ wodorostow)
  • 1 szczypiorek
  • 8 sztuk grzybow shiitake
Jak przygotowac bulion DASHI?
Aby przygotowac bulion potrzebujemy :
  •  840 ml wody
  • 20 g katsuobushi (suszone platki tunczyka bonito)
  • 10 g konbu (rodzaj glonow)
Glony konbu nalezy wlozyc do garnka, zalac 4 szklankami CHLODNEJ wody i odstawic na okolo 20-25 min do namoczenia. ''Wywar'' przelozyc do garnka, a kombu odlozyc, poniewaz nie bedziemy ich juz uzywac do gotowania zupy. Wywar nalezy doprowadzic prawie do zagotowania na wolnym ogniu i dodac szklanke wody. Nalezy teraz dodac platki bonito i doprowadzic do zagotowania. Zdejmujemy zupe z ognia, usuwamy szumowiny - czyli katsuobushi. Nie beda nam juz potrzebne - wywar musi byc CZYSTY.
 Glony wakame nalezy namoczyc podobnie jak wczesniejsze glony kombu, tyle ze czas moczenia jest o polowe krotszy (10-15 min). Pamietajcie aby nie przsadzic z iloscia, poniewaz gdy wodorosty nabiora wody, dyrastycznie zwiekszaja swoja objectosc!
  Do zagotowanego i KLAROWNEGO dashi dodajemy paste miso (wczesniej w miseczce rozprowadzamy ja w kilku lyzkach bulionu) oraz szczypiorek. Dodajemy wakame (wczesniej pokrojone na mniejsze kawalki!), nastepnie sciagamy wszystko z ognia.
  Do miseczek ukladamy pokrojone w kostki tofu oraz po dwa grzybki shiitake, zalewamy bulionem i gotowe!

Wskazowki: gotowa zupe mozna posypac prazonym sezamem; bulion dashi mozna zrobic z gotowej ''pasty'' dashi; grzyby shiitake nalezy przed podaniem namoczyc w cieplej wodzie i ugotowac w wywarze z glonow konbu i platkow bonito (przed dodaniem pasty miso oczywiscie)



SUSHI

Skladniki:
  •  ryz do sushi
  • ocet ryzowy
  • cukier
  • sol
  • nori (prasowane algi )
  • wasabi (zielony, bardzo ostry chrzan)
  • marynowany imbir
  • sos sojowy (bardzo wazne - musi byc dobry!)
  • surowy lub ewentualnie wedzony losos
  • awokado
  • ogorek
  • paluszki krabowe surimi
Inne potrzebne nam rzeczy: mata bambusowa do rolowania sushi, paleczki, ostry noz (bardzo wazne!)
 Na poczatku zajmiemy sie ryzem. Ryz pluczmy pod biezaca woda, ciagle mieszajac - tak dlugo az woda bedzie czysta. Po wyplukaniu zostawiamy ryz w wodzie na okolo 30 min. Po tym czasie pluczemy ryz ostatni raz, zalewamy woda w proporcjach 1:1.2 (ryz:woda) (najlepiej uzyc wody butelkowej! No chyba, ze mieszkacie w Olsztynie - tam kranowka jest tak samo zdrowa jak butelkowa!). Gotujemy ryz na malym ogniu pod przykryciem przez okolo 15 min (chyba, ze na opakowaniu jest inaczej) do odparowania calej wody, mieszajac bardzo czesto. Ryz po ugotowaniu zostawiamy na 15 minut w garnku pod przykryciem, nastepnie przekladamy najlepiej do drewnianej miski, polewamy sosem i zostawiamy do wystygniecia.
Sos do ryzu. Na 0,5 kg ryzu potrzebujemy ok 7 lyzek octu ryzowego, 3-4 lyzki cukru, szczypte soli. Wszystko to mieszamy w rondelku i podgrzewamy na malym ogniu az do rozpuszczenia cukru i soli. Nie gotujemy! Dodajemy do ryzu i delikatnie mieszamy.
Zanim zaczniemy musimy sprawdzic czy ryz juz ostygl. Przygotowujemy sobie miseczke z woda do namoczenia palcow. Dla wygody kroimy wszystkie skladniki w zrabne, cieniutkie paseczki i osuszamy. Dobrze jest owinac mate przezroczysta folia spozywcza.
Sushi mozna zrobic na kilka spsobow (jest kilka rodzajow) ja przedstawie wam 3 czyli: nigiri, maki i uramaki. Dla kazdej osoby podajemy w miseczce sos sojowy oraz na talerzyku imbir oraz wasabi.

Nigiri
Rybe na nigiri tniemy w paski o wielkosci 2x5 cm i maksymalnie 0,5 cm grubosci. Bierzemy niewile ryzu i formujemy z niego walek 4x1 cm. Smarujemy naprawde niewielka iloscia wasabi (inaczej bedzie nie do przelkniecia!) i kladziemy na wieszch rybe, awokado lub inny skladnik. Jezeli nasz skladnik na grzbiecie nie trzyma sie mocno, mozemy umocowac go wstazka z nori zlepionych woda.



Maki
Na 2/3 powierzchni nori ukladamy ryz, tak aby widac bylo przez niego wodorosty. Pamietajcie aby moczyc czesto rece - ryz strasznie sie klei! Uwazac musimy aby nie przemoczyc ryzu ani tym bardziej wodorostow. Nastepnie w polowie ryzu ukladamy skladniki (np: losos + awokado, surimi, awokado, krewetka + ogorek). Nastepnie bierzemy na palec NIEDUZO  wasabi i smarujemy nim linie wzdluz krawedzi wodorostow (ta bez ryzu oczywicie). Teraz zgniatamy mate od spodu do srodkai dociskamy krawedz maty do ryzu zaraz za nadzieniem(zaklejamy zawartosc), rolujemy do konca  przesuwajac mate w gore. Ostrym nozem bez zabkow kroimy walek na niewielkie czesci.



Uramaki
Jest to troszke wyzsza szkola jazdy jezeli chodzi o robienie sushi, ale warto  sprobowac!
Do zrobienia tej wersji sushi potrzebujemy foli spozywczej do oklejenia maty.
Obkladamy nori ryzem, zostawiamy ok. 1/4 powierzchni nori bez ryzu. Teraz UWAGA - odwrcamy nori ryzem do maty i wodorostem bez ryzu do dolu (w nasza strone). Skladniki ukladamy bezposrednio na nori blisko jego dolnej krawedzi. Wazne jest aby zostawic tylko tyle alg ponizej sklanikow, by przykryc nim skladniki. Nastepnie standardowo zaijamy rolke.Uramaki podajemy posypane czarnym sezamem, kawiorem lub cienkimi plastrami ryby lub awokado.




DYNIOWE OSHIRUKO
Skladniki (4 porcje):
  • 1/4 dyni ( ok 520g)
  • 400 ml wody
  • 3-4 lyzki cukru
Na ryzowe kulki shiratama :
  • 200 ml (100g) maki shiratama 
  • 100 ml wody
  • 1 lyzka cukru
  • ugotowana azuki (fasola, czerwona soja) do smaku*
Z dyni usuwamy pestki, obieramy ze skory. Wsadzamy oczyszczona dynie do mikrofalowki na 4-5 min ( w 600 wat.). Mozemy tez ta dynie ugotowac, bo oto tu chodzi. Dynia musi byc goraca i miekka. Rozdrabniamy ja dobrze widelcem lub blendujemy. Na glebsza patelnie wlewamy wode, dodajemy cukier oraz dynie i gotujemy az zgestnieje i stanie sie w miare cremowa.
Aby przygotowac kulki shiratama nalezy - wsypac do miski make wraz z cukrem. Dodajemy stopniowo do tej mieszanki wode i ugniatamy tak dlugo, az basa bedzie miekka i delikatna. Wybieramy kawalek masy i rolujemy z niego kulke. gotujemy je ok  4-5 minut. Po ugotowaniu nalezy je schlodzic wsadzajac do zimnej wody na ok 5 min. 
  Kulki shiratama podajemy w miseczce, zalane ''zupa'' z dyni. Mozemy dodac troszke ugotwanej slodkiej azuki do smaku, jezeli mamy taka mozliwosc i lubimy :)



KREWETKI W TEMPURZE
Skladniki( dla 2 osob):
  • 6 krewetek krolewskich
  • porcja ciasta na tempure (tempure mozna kupic gotowa!)
  • maka do obtoczenia
  • pol cytryny
  • pieprz do smaku
  • chilli (jezeli lubicie)
  • olej roslinny do glebokiego smazenia
  • sos sojowy
Sprzet:
głęboka patelnia
cedzak papier od odsączania
nieduże naczynie na ciasto
 
Jezeli kupilismy krewetki nieoczyszczone, nalezy je obrac (usunac pancerz itd). Po tych czynnosciach ukladamy krewetki brzuszkiem do gory i robiy naciecie - dzieki temu krewetka nie bedzie sie zwijac podczas smazenia. 
  Przygotowujemy ciasto na tempure - laczymy  1 jako, 110g przesianej maki oraz 125 ml zimej wody. Laczymy dokladnie i sprawnie skladniki. Mase wkladamy do lodowki.
  Olej podgrzewamy na patelni. Krewetki skrapiamy sokiem z cytryny, po czym doprawiamy solą i pieprzem, chilli według uznania. Możemy też zrezygnować z przypraw, jezeli lubimy naturalny smak krewetek - ebi. Sprawdzamy, czy tłuszcz nabrał odpowiedniej temperatury, wrzucając do niego odrobinę ciasta. Jeśli zanurzy się ono do ok. połowy głębokości oleju, oznacza to, że jest już odpowiednio gorący.
Krewetki obtaczamy w mące, strzepujemy jej nadmiar i trzymając za ogonek, zanurzamy je w cieście. Wrzucamy na tłuszcz po 3 sztuki, aby zachować stałą temperaturę. Smażymy, aż staną się złotawe i chrupiące (zwykle wystarczą 3-4 min). Gdy już się zarumienią, wyławiamy je cedzakiem i odsączamy na papierze.
Gotowe ebi w tempurze przekladamy na talerz, maczamy w sosie sojowym. Super pasuja tez warzywa w tempurze!



Chcialam Wam przybizyc w tym poscie odrobinke bardzo bliskiej memu sercu kuchnie japonska i mam nadzieje, ze mi sie to udalo!
   Na FB (wtyczka po prawej stronie) bede zamieszczac regularnie przepisy z roznych kuchni swiata, wiec jezeli jestescie ciekawi co jeszcze kryje w sobie np. Japonia - zapraszam do polubienia :)
   Zabraklo tu jeszcze jakiegos przepisu z uzyciem sobe i sake, ale takie na pewno jeszcze sie pojawia na moim fanpage :)
Przepisy oparlam na programach kulinarnych z NHK Japan, broszurkach z azjatyckiego marketu oraz relacjach mojej mamy chrzestnej, ktora w Japoni byla juz kilka razy :)
  
     Mieliscie okazje kosztowac japonskich specjalow?
Jesli tak, to jakie sa wasze wrazenia?

Zapraszam do dyskusji! :)






23 komentarze:

  1. Zakochałam się w Japonii, kulturze i mieszkających tam ludziach może z rok temu. Pomału staram się doszukiwać smaków i różnych potraw. Ułatwiłaś mi życie! Japońskiego uczę się sama i coś już powiem. Również lubię anime, do tego stopnia że piszę opowiadanie. Zapraszam Cię do przeczytania. Na blogu na pewno zostanę dłużej! http://karty-pamietnika.blogspot.com/ ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Japonia jest fascynujacym krajem, a japonczycy dla mnie to ludzie zagadki! :D
      Ciesze sie bardzo, ze pomoglam w odkryciu jakiegos fragmentu kuchni tego pieknego kraju :)
      Japonskiego rowniez uczylam sie sama, wiele nie umiem powiedziec (japonczycy maja dziwny szyk zdania i bardzo ciezka dla mnie gramatyke). Super zajrze!
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Również urzeka mnie japońska architektura :) Żadnej z tych potrawy nie jadłam, nawet sushi - ale bardzo chcę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz wlasnie swietna okazje wyprobowac co nieco :)
      Sushi na poczatku moze wyjsc pokracznie, ale np zupa miso jest bardzo prosta! Podobnie jak krewetki czy warzywa w tempurze! :)
      Pycha!
      Smacznego, mam nadzieje ze sie skusisz na przygotowanie ktoregos z tych dan :)

      Usuń
  3. Sam od dawna przymierzam sie do zrobienia domowego suszi. Nie wiesz kaka jest orientacyjna ilosc bialka I wegli w typowej porcji? Pozdrawiam I zapraszam do siebie. Hej http://facetwformie.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jedna porcja sushi z wedzonym lososiem wazy okolo 30 g jest to 43 kcal:
      bialko - 2.0 g
      wegle - 4.8g
      tluszcze - 1.9g
      blonnik - 0.4g

      :)

      Usuń
  4. Świetny post, w końcu coś dla mnie, tylko szkoda, że jestem taka kiepska w gotowaniu i zawsze jak próbuję zrobić jakąś tradycyjną potrawę to kończy ona w śmietniku ;(

    chyba nie muszę tłumaczyć jak bardzo kocham Japonię, widać to po moim blogu, na który serdecznie zapraszam ^^ http://kuraibanii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejny post o Japonii, z którym się spotykam :)
    Mam taką ochotę na sushi, że szok! Chociaż nigdy nie jadłam, haha :)

    claudine-bloog.blogspot.com --> MÓJ BLOG
    KANAŁ NA YT

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio wysyp postow o Japonii, chyba pierwszy raz trafilam z trendem xD

      Usuń
  6. chciałabym kiedyś spróbować sushi! Wszystko wygląda smakowicie! Szkoda, że jestem kiepska w kuchni, a moja mama nie lubi takich wynalazków :(

    Zapraszam do mnie, dopiero zaczynam :) -> MARTA-ZET.BLOGSPOT.COM - klik♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, moja mama tez nie lubila nowych smakow w kuchni, zawsze serwowala te same, znane potrawy. Ja z kolei uwielbiam gotowac i gdybym miala wielka, przestronna kuchnie, z masa swiezych ziol w doniczkach to przez 12h moglabym stac przy garach i nawet prowadzic program kulinarny na zywo z mieszkania :D hehe :)
      Mam nadzieje, ze uda Ci sie sprobowac chociaz sushi :)

      Usuń
  7. przeglądając te zdjęcia aż ślinka leci. wszystko wygląda niesamowicie pysznie, aż zaczynam żałować, że jestem na diecie.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam w wolnej chwili do siebie http://pannanataliaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cheat meal dobra rzecz - nie zapominaj o tym :)

      Usuń
  8. Lovely post dear! Thanks for sharing) Have a great weekend!)

    pinkrabbitbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy post! :D
    Nigdy nie próbowałam sushi, ale za to lubię krewetki!
    Pozdrawiam :)
    CrazyTusiaBlog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sushi jest naprawde smaczne, aczkolwiek wiem tez ze niekazdy lubi takie polaczenie smakowe :)
      Jednakze polecam :)

      Usuń
  10. Nigdy jakoś nie miałam okazji spróbować japońskiej kuchni. Musi być naprawdę smaczna. Mi jednak ten kraj kojarzy się tylko z mangą i anime oraz z Hondą :D

    Mój kawałek internetu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest smaczna i bardzo inna od kuchni europejskiej, jezeli bedziesz miala okazje sprobowac lub samej ugotowac - polecam :)

      Usuń
  11. Sushi jeszcze nie miałam okazji nigdy spróbować ale od dawna mam na nie ochote :) ogólnie Japonia jest na mojej liście miejsc które chce kiedyś zwiedzić :)

    zapraszam do mnie!
    http://marijory.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, ja na pewno tez kiedys odwiedze Japonie, tym bardziej ze LOT otworzyl polaczenie Warszawa - Tokio :)
      Moja mama chrzestna byla w Japoni juz kilkanascie razy i bardzo jej zazdroszcze:)
      Sushi takie popularne niby, a jednak wiekszosc nigdy nie jadla! :D

      Usuń
  12. Zupa miso jest przepyszna! Sushi jeszcze nie jadłam, ale coraz częściej mam ochotę spróbować :) Te krewetki wyglądają smakowicie, az zgłodniałam. Japonia jest cudowna pod niemalże każdym względem!
    Buziaki x
    smile-for-me-beautiful.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupa miso nalezy do kanonu moich ulubionych zup :D
      Nie moglabym jej jesc codziennie, ale na pewno jest mila odskocznia od rosolow czy pomidorowek :D

      Masz racje - Japonia jest cudowna i jedyna w swoim rodzaju ! :)
      Pozdrawiam! :)

      Usuń